Malujemy farbami lnianymi czyli slow life po szwedzku

07:00

Do Ystad wybraliśmy się aby poznać tajniki pracy tradycyjnymi narzędziami i materiałami do renowacji okien drewnianych a także by przywieźć do Polski farby oparte na bazie oczyszczonego oleju lnianego.  



Sonja i Hans Allback od 1982 roku specjalizują się w rozwoju metod, narzędzi i materiałów do renowacji i konserwacji okien oraz drzwi z różnych epok, chętnie dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem. Historia ich firmy rozpoczęła się od osobistego dramatu, kiedy pracująca w branży tekstylnej Sonja ciężko zatruła się oparami rozpuszczalników farb alkidowych, stosowanych do barwienia tkanin. Szukając sposobu na życie zgodnie z naturą i prowadzenie własnego biznesu przyjaznego środowisku Allbackowie zaczęli przyglądać się bliżej pracy rzemieślników starszego pokolenia.  Zastanawiali się dlaczego okna z siedemnastego czy osiemnastego wieku są trwalsze i w lepszej kondycji niż większość okien z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Wynikiem połączenia nowoczesnych technologii z wnioskami płynącymi z poszukiwań w literaturze branżowej, badań terenowych i podpatrywania starych mistrzów  jest  receptura oleju lnianego nowej generacji, używanego do produkcji wysokiej jakości farb, kitów, olejowosków, mydła i innych ekologicznych produktów.  


Nasz pobyt w Ystad był zbyt krótki, abyśmy mogli w pełni poznać możliwości produktów Allback, ale to co widzieliśmy i z czym mogliśmy popracować przekonało nas, że warto było wybrać się do Szwecji.  Farba, która z łatwością pokrywa drewno, plastik, metal i ceramikę, a przy tym nie blaknie przez wiele lat i można ją użyć nawet po 10 latach stania na półce w garażu.  Farba do ścian, która pozwala im oddychać, a równocześnie daje się łatwo umyć gąbką z mydłem. 




Mydło w płynie, które może służyć do mycia, prania, łatwego odrdzewiania metalowych okuć itp. elementów, mycia pędzli po malowaniu a równocześnie pięknie wygładza skórę rąk. Kit, który może z łatwością zastąpić akrylową szpachlówkę, a przy tym można go malować zanim wyschnie i nawet po zaschnięciu pozostaje na tyle elastyczny, że nie wykrusza się. Primer, dzięki któremu łatwo można zabezpieczyć żywiczne drewno przed malowaniem, albo zrobić na jego bazie szybkoschnącą szpachlę.  Mogłabym tak jeszcze długo wymieniać...


Wszystkie produkty powstają na miejscu, w manufakturze mieszczącej się w piwnicach zabudowań
Bjäresjö skola. Allbackowie mają do pracy bardzo blisko - wystarczy przejść przez podwórko :)
Tak jak sobie wymarzyli ponad dwadzieścia lat temu, mogą mieszkać w pięknym miejscu, prowadzić zdrowy tryb życia, utrzymywać bliski kontakt z córkami a równocześnie pracować z pasją i zaangażowaniem, rozwijając swój ekologiczny biznes. Przy manufakturze działa sklep z lnianymi produktami:




Czyż nie jest miło pracować w takim pięknym miejscu?




You Might Also Like

14 komentarze

  1. czyli,że będziecie sprowadzać te farby?:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pierwsza partia produktów przyjechała warz z nami do Polski i już za kilka dni będą dostępne w naszym sklepie internetowym. Na razie maluję kilka rzeczy, aby móc Wam pokazać do czego można ich użyć.

      Usuń
  2. Fajnie, że mogę tutaj się dowiedzieć takie ciekawe rzeczy.
    Dziękuję serdecznie,
    HERZLICHST
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  3. Ajaj ! Aga dopiero co odkrywam tajniki farb kredowych a tu kolejne Baaardzo pociągające :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawa jestem efektów malowania, wpadnę kiedyś zobaczysz co zrobiłaś, by na żywo obejrzeć i dotknąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mam pod pędzlem stół, który będzie pełnił rolę lady w naszym nowym sklepie w Opolu. Do piątku jeszcze się będę o niego potykać, potem jedzie na nowe miejsce. Jeśli masz ochotę zobaczyć go w naturze zajrzyj na Pocztową :)

      Usuń
  5. Aga, jerstes wielka! Ciekawe czy uda sie nam zamienic pare slow, bo sie do Babic wybieram:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Farby i produkty w twoim opisie jak z bajki. Tyle mogą. A ja drepcze przy meblach kuchennych i nie wiem jaką farbę kupić akryl czy kredowe, a teraz lniane ???? Czuje się jak osiołek co to ma owies i siano i to kusi i to nęci...

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam, przeczytałam posta z prawdziwą przyjemnością, może podczas wakacji skuszę się na pomalowanie mojej garderoby i komody, więc pewnie nie raz będę tutaj zaglądała. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejne cudo... nie nadążam :) Zapowiadają się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, tu Bożena z Podbeskidzia, wprowadzam Twój blog do zakładki ULUBIONE i będę śledzić dalsze losy farb lnianych.
    A tak na marginesie - czy ten zydelek, podstopień, czy jak się mówiło w moim domu - ryczka, jest najpierw w wersji roboczej, apotem na gotowo?
    Pozdrawiam serdecznie,
    B. z B.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super! Najpierw pooglądam twoje dzieła, a potem może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe