Transfer Nitro po raz kolejny - na malowane drewienka

16:29

W pierwszym poście dotyczącym transferu za pomocą nitro napisałam, że nie da się robić transferu na malowane drewno. Nie jest to do końca prawdą. Nitro rozpuszcza farbę i transfer jest trudno zrobić tak, by wyglądało to ładnie. Ale jak się człek zepnie...
Dla tych, co mają dużą dozę cierpliwości mały tutek jak zrobić taki obrazek na drewnie:


Po pierwsze potrzebny będzie "mały zestaw skauta" to jest pomalowana farbą akrylową baza (u mnie podkładka pod kubek wykonana ze sklejki), Nitro, papierowe ręczniki lub szmatka, łyżka, wydruk (w odbiciu lustrzanym) z drukarki laserowej lub xero, papier ścierny o bardzo drobnym ziarnie (najlepiej na gąbce), farba brązowa, opóźniacz do farb akrylowych i lakier.


Zaczynamy od przygotowania bazy. Powinna być pomalowana co najmniej 2 warstwami farby, bo jej część zejdzie razem z papierem podczas transferu. Miejsce gdzie będzie odbijany motyw należy wygładzić papierem ściernym. Pozostałe miejsca mogą mieć niedociągnięcia :)

Przykładamy papier zadrukowaną stroną do dołu i tepujemy (stukamy) miejsce przy miejscu zamoczoną w nitro szmatką lub papierowym ręcznikiem. Nie rozcieramy! No chyba, że chcemy zamazać pracę:)


Trzeba to robić dość szybko, bo nitro paruje. Nie wdychamy oparów (lepiej się ciepło ubrać, żeby nie zmarznąć przy  otwartym oknie niż się zatruć przy zamkniętym). Szmatka nie może być za mokra, bo grozi nam zmycie farby z drewna tak jak tu:


Łyżką można docisnąć motyw, choć i bez tego powinien się dobrze przenieść. Teraz część dla ludzi o mocnych nerwach: zdecydowanym choć nie gwałtownym ruchem odrywamy ostrożnie papier.



Naszym oczom ukazuje się straszny widok -  farba się marszczy! Nie rzucamy się z rozpaczy pod pociąg ani nie moczymy łzami mężowskiego rękawa - to się da "zagospodarować". Trzeba tylko poczekać kilkanaście minut, aż farba ponownie stwardnieje.


Teraz można ostrożnie przetrzeć papierem ściernym te miejsca, gdzie najbardziej się pomarszczyło albo złuszczyło. Delikatnie, żeby nie zetrzeć transferu. Miejsca gdzie coś się rozmazało, przebarwiło lub odprysła farba można delikatnie podmalować pędzelkiem. Na tym etapie można również wypełnić kontury obrazka kolorami. Ja wolałam zostawić w oryginale.


Teraz pora na postarzanie. To ono spowoduje, że wszelkie niedociągnięcia i wady staną się  zamierzonym efektem artystycznym :). Proponuję kolor sepii, jak na starej kartce. Można oczywiście użyć gotowej patyny, ja stosuję farbę z opóźniaczem. Gąbkowym pędzlem tepuję brzegi. Potem rozcieram szmatką farbę. Prawie suchym gąbkowym pędzlem lekko pocieram cały obrazek. Jeśli wyszło za mocno brązowe łatwo to naprawić - wystarczy kropla wody na szmatce, przecieramy i nadmiar koloru się zmywa.




Ostatni etap to lakierowanie. Po wyschnięciu pierwszej warstwy lakieru delikatnie szlifujemy papierem ściernym i po odpyleniu malujemy ponownie. Jeśli podczas szlifowania  za mocno przetarliśmy brzegi i stały się białe, podmalowujemy na brązowo przed lakierowaniem.



Moje obrazki czekają jeszcze na doczepienie wstążki na której będą wisieć.

Powodzenia :)
Dajcie znać jak Wam poszło w Waszych transferach!

You Might Also Like

28 komentarze

  1. Wow! Wygląda to naprawdę na zajęcie dla ludzi o mocnych nerwach... Dzięki za tutka- zapewne skorzystam w wolnej chwili :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super !!! Z pewnością skorzystam w przyszłości :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za cenne podpowiedzi, trochę to wymaga cierpliwości. Wyszło cudownie.

    OdpowiedzUsuń
  4. A SŁYSZAŁAŚ ,ZE TO SAMO BEZ ZMAZYWANIA MOZNA OSIĄGNĄĆ WIKOLEM?...JA NIE PRÓBOWAŁAM JESZCZE

    OdpowiedzUsuń
  5. Super efekt, z pewnością wykorzystam wskazówki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne, bardzo też podoba mi się półeczka z poprzedniego posta

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszło pięknie, super tutek.a efekt postarzenia bardzo realistyczny;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglada świetnie, ciekawe czy mi straczy cierpliwości?
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny kursik, dziekuję za wskazówki, od dawna się przymierzam, teraz bedzie łatwiej :).

    OdpowiedzUsuń
  10. O rety, cudowne.
    A z opisu takie proste i przedstawione tak, że chce się zaraz działać, ale obawiam się, że trzeba wykazać się nie lada spokojem.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za ten post!! Właśnie wczoraj próbowałam prób z nitro na pomalowanym drewnie i mało ze prawie nic sie nie odbiło to jeszcze zmazała mi się farba podkładowa.
    Ale będę próbowac dalej :)
    I wciągam do ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. super,dzięki - mam nadzieję zabrać się za nitro a ty rozwiałaś resztki wątpliwości.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moniko! Tworzysz piekne rzeczy i przedmioty -GRATLUJĘ.
    Dziękuje za możliwość skorzystania z Twoich grafik.Margo2004

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, a ja właśnie szukałam takiej wiedzy tajemnej - pierwsze próby wykonałam na surowym drewnie i po pierwsze się wzięło i rozmazało - teraz już wiem, że mam nie szurać a tapować ... No i cały czas myślałam, że bym chciała na malowanym spróbować, ale się bałam. pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspanialy efekt, wlasnie szukalam jak robi sie nadruki :-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. Prócz metody nitro polecam goraco preparat Car Plan ignition seler ( tani spray do czegos tam w samochodach ) Zawiera toulen i acetn dzieki czemu przetransferowac mozna druk na powierzchnie twarde i material nie zasmrodzajac przy tym pomieszczenia .Transfer mozna tez smialo wykonac uzywajac zwyklej bialej farby akrylowej lub wikolu . Obrazki pieknie sie odbijaja .
    Pozdrawiam
    Joaska

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również mam CarPlan i orginalne preparaty do transferu ale to drogo wychodzi. Ja szukałam metody na vikol i nitro i znalazłam nitro. Dziękuję. Zostaję na zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam.Wczoraj robiłam po raz pierwszy transfery na pomalowanych drewnianych tabliczkach i też mi wyszły takie paciaki dookoła grafiki ;p Myślałam,że to ja coś nie tak zrobiłam ale pocieszyłaś mnie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. efekt bardzo fajny :):) ja próbowałam, ale całość mi się rozmazała, ale się niepoddaję i próbuję dalej :):) gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czy na spękanej powierzchni wyjdzie ??? Boję się zacząć :-(, żeby nie popsuć tego co już jest zrobione

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinno wyjść. Cała radość tworzenia rękodzieła polega na tym, że czasem coś wychodzi inaczej niż planowaliśmy :)

      Usuń
    2. Aga, to będzie moja pierwsza próba, więc obawa jest ogromna. Rozumiem,że mam tapować a nie pocierać. Jak długo??? Jak sprawdzić czy wyszło .

      Usuń
    3. Nitro szybko paruje, więc bez trudu zobaczysz czy już podsycha i można podejrzeć (podnieś róg kartki i sprawdź jak wyszło). Najważniejsze to nie nabrać za dużo rozpuszczalnika, bo się zacznie mazać.

      Usuń
  22. Mam zamiar ozdobić tym sposobem drzwi od szafy. Trochę się boję aby nie zniszczyć mojej wcześniejszej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  23. muszę zapytać.. jak to możliwe, żeby wydruk z drukarni laserowej Canon MP230 nie tylko się NIE odbijał na niczym, ale nitro nawet samego druku z papieru nie jest w stanie zetrzeć. Dlaczego:(? Walczyłam drukując w końcu na papierze do pieczenia (cudem się udało), tą metodą jakośidzie,ale jest to duże utrudnienie. Czy mogę prosić o radę, o co chodzi z tym drukiem...że nie schodzi ze zwyklego papieru WCALE.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Canon MP 230 to z tego co się orientuję jest drukarka atramentowa. Tuszu nitro nie rozpuści, trzeba wziąć alkohol i wydruk odbija się mniej intensywnie niż przy laserze. Można tez spróbować zmywaczem do paznokci.

      Usuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe