Uciekaj bo Cię przemaluję ;)

19:22

Ostatnio kiedy tylko uda mi się wygospodarować wolną chwilę łapię za pędzel.  Na domowników padł blady strach. Tylko czekać, a zacznę zastawać na różnych meblach i sprzętach karteczki w stylu "nie rusz tego mamo" albo "kochanie wolę takie jak jest".  Nie wierzycie?


Oto ofiary ostatniego weekendu:


Kuchenny stojak na ręcznik papierowy.  Zdekupażowałam go kiedyś i pocieniowałam na niebiesko. Kolor mi nie wyszedł taki jak chciałam i denerwował mnie strasznie, bo nie lubię jak mi coś nie wychodzi ;)
 Stary nożyk do jarzyn. Ma ze czterdzieści lat jak nic! Drewniana raczka poczerniała w kilku miejscach i na dodatek stałą się szorstka. Teraz ma rączkę jak malowanie...

A z tego jestem najbardziej zadowolona. Kupiłam kiedyś w Ikea drewnianą skrzynkę-osłonkę. Stała w naszej łazience i niestety, z czasem stała się mało reprezentacyjna. Drewno w miejscach gdzie najczęściej padała na nie woda stało się poszarzałe i szorstkie. Pomimo tego, że skrzynka ma ocynkowany wkład na którym stawia się doniczkę trochę wody musiało się z niej wydostawać i na dnie drewno poczerniało. Zrobiłam więc woskową pastę z farbą kredową (opisywałam tę metodę w poście o pudełku z niespodzianką) i potraktowałam osłonkę dwiema warstwami tej pasty. Po wyschnięciu lekko przepolerowałam starym ręcznikiem.  Teraz woda mu niestraszna.

 




You Might Also Like

8 komentarze

  1. Zabawny post:))))Ja czasami mam tak samo, śmigam z pędzlem po domu i .......co by tu jeszcze.......mam!! kij od miotły , naprawdę tak było!!! hihihihi

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz werwę Agnieszko, zazdroszczę bo ja jak jest zimno to najchętniej zakopałabym się pod kołdrą.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesienna enegia Cię rozpiera:)

    OdpowiedzUsuń
  4. rewelacja...ten dystans i radosć tworzenia ...uwielbiam:) mała rzecz a cieszy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten eksperyment z wodoodpornym malowaniem bardzo mnie zaciekawił, bo też mam zamiar przemalować kilka rzeczy w łazience i myślę o tych farbach kredowych, bo tam i drewno jest do malowania, i plastik i metal... Czy tą metodą woskowo-kredową maluje się tylko drewno, czy inne tworzywa też?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście mam na myśli nie tyle impregnację plastiku, ile kwestię zachowania się tej farby w warunkach dużej wilgotności albo wręcz zachlapania od czasu do czasu wodą. Inaczej - czemu konkretnie służy mieszanie farby z woskiem?

      Usuń
    2. farbę kredową trzeba zawsze wykończyć woskiem lub lakierem. Inaczej będzie się ścierać, zamakać itp. Dwukrotne woskowanie (zawsze lepiej 2 cienkie warstwy niż jedną grubą) powoduje że staje się ona odporna na warunki zewnętrzne. Testowaliśmy na blacie stolika: woda stałą 15 minut, po starciu śladu po niej nie było. W przypadku mojego pojemnika na rośliny mieszałam farbę z woskiem, by uzyskać efekt prześwitywania drewna przez powłokę. Gdybym je najpierw pomalowała farbą, a potem potraktowała woskiem uzyskałabym całkowite przykrycie drewna. Farbą kredową można malować różne materiały, im bardziej porowate z tym lepszym skutkiem.

      Usuń
    3. Teraz już wszystko jasne :) Dziękuję!

      Usuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe