Pastelowy post dla Joasi

16:19

Ten post jest ze specjalną dedykacją dla Joasi z My Little White Home :)
Dlaczego? Bo ostatnio w jednym z komentarzy na swoim blogu znalazła pytanie, czy jej córka jest zadowolona z pastelowego, nieco sterylnego wystroju pokoju i vintagowych rękodziełek. Znam Joasię od dość dawna i wiem, że wkłada całe serce w to co robi, a swoje dzieciaki kocha ponad wszystko. Sugestia, że zmusza je do życia w wyidealizowanym różowo-błękitnym świcie musiała mocno zaboleć.Pomyślałam sobie od razu o mojej ośmiolatce i jej sześcioletniej siostrze, które też niedawno przeżyły remont swojego pokoju. Poprzedni wystrój był dopasowany do gustu ich starszych sióstr z czasów gdy chodziły do przedszkola - były kolorowe paski i literki na ścianach. Młodsze pokolenie wybrało inne kolory i też poszliśmy w pastele. Dziewczynki lubią swój pokój i same się dopominają czasem o nowe dekoracje i ozdoby w pasującym do ich pokoju stylu.



Tak było też i dzisiaj. Kolejny raz z rzędu (wrrrr...) niemiecka firma z którą współpracujemy wysłała dostawę nowości pod nasz adres domowy zamiast do sklepiku. Skoro już mnie kurier uraczył paczkami nie miałam innego wyjścia jak zajrzeć do nich i sprawdzić czy wszystko jest w porządku. No i się zaczęło: Mamo, czy możemy to zatrzymać?  Co? Ano właśnie pastelowe dodatki :) Zrobiłyśmy szybką sesję zdjęciową.
Kącik Majki:




 Kącik Ani:

 No i sama Ania :)







Gwoli wyjaśnienia: te uszaki - cudaki  to stopery do drzwi.




 Na razie uległam jedynie w kwestii poduszek. Dostały je w nagrodę za sprzątanie pokoju. Bo u mnie sterylność dziecięcego pokoju (zapewne podobnie jak i u Was) trwa nad wyraz krótko :)

Czy cukierkowy wystrój wypaczy im gust? Wątpię. Bardziej bym się bała, że wypaczy go zastawienie pokoju wyłącznie gadżetami z popularnych filmów lub byle jak dobranymi rzeczami. Cieszę się, że dziś są takie czasy, kiedy można naprawdę niewielkimi środkami zrobić coś ładnego. Ja w dzieciństwie mieszkałam z bratem w blokowym pokoiku o powierzchni 7 m2. Mieściły się w nim dwa tapczany-kozetki o niestandardowym wymiarze 180 x 70 cm, ustawione w L, bo inaczej się nie dało. Do tego "biurko" zrobione z niewielkiego kuchennego stolika i dwie szafki politurowane na wysoki połysk, bo tylko takie można było "wystać" w sklepie. Za jakiś czas nad łóżko doszła jeszcze wąziutka, malowana na biało półeczka zrobiona przez mojego tatę, żebym miała gdzie trzymać kasety magnetofonowe. Nad biurkiem wisiało moje zdjęcie z przedszkola, na przeciwległej ścianie dwie reprodukcje prac Danuty Muszyńskiej-Zamorskiej przedstawiające naszych imienników. Więcej dekoracji  nie miałoby się nawet gdzie zmieścić. Rolę dywanika pełnił kawałek zielonej wykładziny, rolę kapy na tapczany dwa dobrane kolorystycznie kocyki.  Kwiatki na oknie - i tyle. Jakoś tak się szczęśliwie złożyło, że skromny i z przymusu minimalistyczny wystrój rodem z PRL-u nie zabił w nas ani poczucia estetyki ani chęci posiadania ładnego domu.  Mam nadzieję, że moje dzieci też kiedyś będą czerpać przyjemność z urządzania swoich czterech kątów.  A jeśli teraz są na etapie różowych serduszek i sukieneczek z falbankami, to co z tego?

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Aga poduszki są boskie !!!
    Powiedz Dziewczynom żeby je dobrze schowały, bo mogę w nocy się do was zakraść i wtedy będą już tylko moje ;-))))
    A tak na serio to podeślij cenkę na @ bo niewiedza mnie zabije ...
    Buziaki posyłam A

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakbyś opisała mój pokój w PRL-u.ale u mnie wypaczył pojęcie estetyki bo ja uwielbiam pastele i zawsze marzyłam o sypialni w róże i fiolety i taką mam dopiero jako dorosła (żeby nie powiedzieć stara)kobieta:))))I najchętniej miała bym takie poduszki jak mają Twoje dziewczynki:)))ale czy to jakieś przestępstwo?:))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, jeśli ktoś ma gust raczej nic go nie wypaczy. A każdy ma różne fazy kolorystyczne. Najważniejsze żeby Dziewczynki były zadowolone i aby miały pokój swoich marzeń.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszka, kochana jesteś, dzięki!:)Dzięki za miłe słowa i za tego posta:)A nowe nabytki do sklepu są...o takie, że o Jezu! Te serducha, zajączki, w paski, kropki, kratki w pięknych kolorach-ach! Chyba szykują się zakupy w Agohome:) Pozdrawiam serdecznie całą waszą 6:)
    Acha, zapomniałabym-serca idealnie wpisały się w nowy pokój dziewczynek, zdjęcia Ani przy toaletce-boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A tam głupoty! Dzieci jak im się nie podoba to powiedzą. Ja się pytam córki czy kolory jej pasują, a jak mam wizję a córki nie ma pod ręką to decyduję sama i zawsze mówi mi szczerze czy pasuje czy nie. Moja mama zawsze malowała sciany na kolory pomarańczowe, zielone, żółte - i wcle nie pastelowe tylko raczej intensywne, a ja? wyrosłam z tych kolorów i wolę albo ciemne odcienie albo poprostu biel i pastele. A swoja droga to uważam, że dzieci powinny miec pokoje stonowane, żeby nic ich nie rozpraszało, bo te żółcie w moim pokoju w dzieciństwie bardzo rozpraszały.
    A podusie... słodkie i te serduszka z ptaszkami! Cudeńka! Ja to bym nawet dach domu szczoteczka do zębów wyszorowała, żeby takie dostac! A bałagan... równo 1,5 godz temu skończyłam sprzatać pokój z zabawkami, teraz zerkam i nie można tam wejść... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Sa gusta i guściki... mnie się pastele podobają w dziecięcych pokojach i nie tylko. Moja córeczka też je lubi, chociaż naturalnie bajkowe gadżety też jej w oko wpadają :) Moja to nawet lubi niektóre starocie i czasami mówi "popatrz jakie to ładne, tak staro wygląda..." :))) To chyba ode mnie się zaraziła :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko co napisałaś jest słuszne. I ja pamiętam jak wyglądał pokój w czasach PRL. Myslę że powinno się konsultować z dzieckiem wystrój tak, żeby miało na niego wpływ... Aczkolwiek uważam że pastelowe dodatki są ich marzeniem. Fajnie gdy można nadać im osobisty ton i wypełnić takimi dodatkami jak właśnie pokazujesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne te podusie z różyczkami zakochałam sie na zabój,

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe