Stare drzwiczki w nowej roli (i prośba o radę)

09:25

Jakoś tak mam ostatnio, że niedokończone projekty zalegają mi w garażu, czekając na wolniejszą chwilę. Wczoraj postanowiłam jeden z nich dokończyć.



Udało mi się kiedyś upolować stare drzwi od kredensu. Zakurzone niemożliwie, z lekko zsiniałym dołem (stały na wilgotnej piwnicznej podłodze), bez zamka, zawiasów, uchwytów i szybek - za to miały całkiem zdrowe drewno bez "lokatorów".  Ucieszyłam się, bo właśnie czegoś takiego szukałam jako ... lustra do gościnnej łazienki. Łazienkę wyremontowaliśmy już dawno, ale ciągle nie miałam czego powiesić nad umywalką. Standardowe lustra łazienkowe jakoś mi nie pasowały, a te które mnie zachwycały były poza zasięgiem portfela.


Na dodatek były 2 sztuki!

Najpierw trzeba było zmyć wieloletnie pokłady kurzu. Makabra, bo na kurz reaguję alergicznie. Potem wystarczyło przetrzeć delikatnie papierem ściernym. Zakleiłam miejsce po zdemontowanym zamku kawałkiem drewna i można było malować :)



Użyłam farb kredowych, które tak wychwalają blogowe koleżanki ze Stanów i Anglii. Faktycznie, rewelacyjne w użytkowaniu - rozprowadzają się równiutko, leciutko i bez zacieków.  Po jednej warstwie wyglądało tak:




Farby schną szybko, mogłam więc po przerwie na kawę pomalować drugą warstwę. W zasadzie na tym etapie można by było zakończyć i tyko zabezpieczyć drzwi lakierem lub woskiem. Ja wybrałam opcję postarzania. Na drzwiczki poszedł ciemny rustykalny wosk. Wyglądało co najmniej przerażająco - moja córka zapytała po co właściwie malowałam to na kremowo, skoro teraz robię na ciemno?


 
Nic bardziej mylnego - ciemny wosk nakładałam pędzlem po to, aby go ładnie wetrzeć we wszelkie szczeliny. Nadmiar ciemnego zmyłam potem jasnym woskiem.




Przy okazji przekonałam się o wyższości starej bawełnianej koszulki nad rękawem flanelowej koszuli. Flanela zostawiała w wosku paprochy, a bawełniana szmatka nie :)
Po całkowitym wyschnięciu wosku (na drugi dzień) przeleciałam całość papierem ściernym. Pięknie wygładziło powierzchnię i przede wszystkim pozwoliło farbie "przebić się" na wierzch.





Jedne drzwiczki powędrowały do szklarza, do dopasowania lustrzanej tafli, a drugie postanowiłam przeznaczyć na tablicę na zapiski. Plecki wycięłam z grubej prasowanej tektury, będą obciągnięte materiałem z doszytymi koronkowymi tasiemkami za które można będzie wkładać karteczki. Tablicę powiesimy w sklepiku jako miejsce na wizytówki zaprzyjaźnionych z nami twórców i galerii. Początkowo myślałam, że wykorzystam kawałek bawełnianej surówki, ale jakoś mi się to mdłe wydało. Dlatego postanowiłam wesprzeć się Waszymi sugestiami. Którą wersję byście wybrały?   Poniżej kilka propozycji. Materiał oczywiście będzie w wersji finalnej odprasowany i naciągnięty, a w miejscu dziurki będzie ładna kluczynka :)



 




Przepraszam za nie najlepszą jakość zdjęć, ale zaczynało już się ściemniać, kiedy je robiłam :(

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Witaj
    Mnie najbardziej podoba się gładki materiał, czyli 1 i 3.
    Świetny efekt Twoich malarskich poczynań.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. To raz jeszcze ja. Na zdjeciach wyswietla mi si ejasny materiał jako pierwszy i trzeci a w Twoim poście jako drugi i trzeci.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja myślałam o jednobarwnej bawełnianej surówce ale na niej fajnie by wyglądały tasiemki z np. koronki bawełnianej w kolorze szarobrązowego lnu.
    Podoba mi się też niebieska łączka.
    PS. woskowana rama wyszła super.


    buziaki
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Drzwiczki wyszły super !!!
    Lustro napewno będzie pięknie prezentowało się w gościnnej łazience !!!
    Co do tablicy to postawiłabym na gładki pastelowy materiał ;-)
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  5. Aguś z tego co pokazujesz to ja widzę tylko 2 i 3. A myślałaś o czymś takim
    http://allegro.pl/juta-szer-120cm-wysciolka-do-koszy-roslin-wodnych-i2501161960.html
    Albo
    http://www.tkaninysklep.pl/index.php?v=s&pid=029-S037
    A tutaj
    http://wojtki.eu/tkanina-do-haftu-vintage-aida-14szer110krem1019-p-3242.html
    Wtedy nawet można coś wyhaftować na tym. Jak co to pomogę z tym haftem. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rama wyszła Ci ślicznie!
    A moim skromnym zdaniem - jeśli miałaby ta rama służyć do prezentacji wizytówek, to chyba ważne aby tkanina nie "biła" po oczach a zwróciła uwagę na "zawartość":-) Osobiście podoba mi się z niebieskimi kwiatkami, ale trzeba by było na próbę przymierzyć kilka wizytówek. Oczywiście 2 i 3 opcja pasowałaby idealnie choć może trochę monotonnie. A może siatka hodowlana? - jakoś tak do tej ramy bardziej mi pasuje...:-) Aguś - ile osób, tyle pomysłów! Tobie ma się podobać!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe