Altana z czerwonej cegły

08:04

Dzisiejszy post dedykuję Ani, która planuje wykorzystać cegłę do budowy altany i podzieliła się ze mną swoimi wątpliwościami dotyczącymi konserwowania takiej konstrukcji.  Jak widać na przewijających się  czasami na moim blogu zdjęciach  jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami  takiej altany. Powstała na bazie muru odgraniczającego naszą posesję od sąsiedniej.


Murek, stylizowany na tzw. mur klasztorny to była moja fanaberia. Mieliśmy z tarasu widok na sąsiedzkie podwórko, a na nim na wprost naszych okien m.in. śmietnik i nieczynną sławojkę. Postanowiłam więc, że ten fragment ogrodzenia musi być piękny! Przecież siedząc rano z kawą na tarasie nie chcę oglądać czyjegoś kubła na śmieci. Odkupiliśmy za niewielką sumę cegły z jakiejś starej stodoły (miały wypalone jeszcze carskie marki) i  powstał murek.



Panowie budowlańcy stukali się w czoło. "Se babsko wymyśliło" marudzili - bo w murze miały być łukowate wnęki imitujące okna i dachówka na górze. Majster nawet próbował mnie przekonywać, że z suporeksu byłoby szybciej. Dopiero jak murek stanął, nieśmiało przyszedł zapytać czy może go sfotografować i wziąć ode mnie rysunek z projektem, bo pomyślał, że inni klienci też mogliby taki chcieć :)


Do murku dobudowaliśmy dwie niewielkie, półokrągłe ścianki  pod przyszłą altankę. Czekały na przykrycie dachem chyba ze trzy lata, bo nie mieliśmy za co wykończyć projektu. Wreszcie zabraliśmy się za jej dokończenie. Półokrągły daszek opiera się na murku i trzech kolumnach z okorowanego, wysezonowanego dębu. W części dachu odkryliśmy belki pomiędzy którymi zamontowaliśmy linki. Powoli wspina się po nich wisteria i winobluszcz. Za kilka lat będziemy mieli zielony, kwitnacy daszek.


Ważne uwagi: dachówka na murku to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim ochrona przed skutkami ew. zalegania wody deszczowej. Woda z daszku altany również jest odprowadzana niewielką rynną na zewnątrz, tak aby nie lała się po murze. Zamarzniecie wody w mokrym murku groziłoby na wiosnę pękaniem i  murszeniem  cegieł, obrastaniem mchem itp. niepożądanymi efektami. Cegły można zabezpieczyć także specjalnym preparatem, my tego nie robiliśmy.

You Might Also Like

9 komentarze

  1. Jestem zakochana w tej Twojej altance.Wcześniej już ją przyuważyłam.Lubię wykorzystanie starych cegieł w ogrodzie.Dobrej soboty i niedzieli życzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam stare cegły. Takie "zmęczone". Pięnie to wygląda w połączenoiu z drewnem i zielenią roślin. Fajnie, że nam ją pokazałaś i podzieliłaś się swoimi spostrzeżeniami:-) pozdrawiam i miłej soboty życzę:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie to sobie wymyśliłaś:)Cudownie i romantycznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. o rety wspaniale to wygląda :D jest intymnie, romantycznie, swojsko a przede wszystkim daleko od oczu sąsiadów :) rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Agnieszko, bardzo dziękuję! Zrobiłaś mi piękną niespodziankę :)))
    Kiedy trafiłam na Twoje blogi i zobaczyłam zdjęcia, na których pojawiały się fragmenty altanki, to poczułam się, jakby ktoś już moje wizje i marzenia zrealizował :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna robota, ślicznie to wyszło chociaż ja się nie mogę połapać w tych zdjęciach tzn. co jest z której strony ;-) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta ściana wygląda rewelacyjnie, cała altanka bardzo mi się podoba!pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię połączenia z cegła, pozdrawiam aldia z arcadii kobiet ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozbiókowa cegła zawsze mi się marzyła. Niestety w mojej okolicy już jej brak ... :(
    Altanka cudowna!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe