Pa, choinko...

17:38

Wasze choinki już rozebrane czy jeszcze się jakaś uchowała?
Wśród moich znajomych większość czeka na Trzech Króli czyli 6 stycznia, inni uważają że jak Ksiądz po kolędzie przychodzi to jeszcze główna świąteczna ozdoba salonu  stać na honorowym miejscu powinna, a inni stają się dotrwać do Matki Bożej Gromnicznej bo tak nakazuje tradycja w ich regionie. Ze sztuczną problemu nie ma, znam nawet przypadki owijania choinki folią razem z bombkami i wynoszenia do piwnicy żeby za rok można było w pięć minut cieszyć się ubranym drzewkiem. 


 Ja mam zawsze żywą, więc ta opcja nie wchodzi w grę. Poza tym lubię zarówno ubieranie jak i rozbieranie drzewka. Wszystkie świąteczne ozdoby mają swoją historię. Biorąc do ręki szklane serduszka czy drewniane gwiazdki przypominam sobie jak do nas trafiły i kiedy to było. To trochę tak, jakby ponownie przeżyć ten moment, uśmiechnąć się do wspomnień, przypomnieć sobie serdeczne życzenia życzliwych ludzi. Mam sporo ozdób choinkowych i innych dekoracji. Co roku obiecuję sobie, że za żadne skarby nie dokupię nowych. I co? I jak zwykle.... 

Świąteczne zbieractwo ma jednak kilka plusów. M.in. ten że mogę co roku zrobić coś zupełnie nowego, wybrać konkretne kolory albo styl, albo stworzyć nastrojowe aranżacje z tego co mi w rękę wpadnie.  
To co wpadacie na chwilę przed ekran komputera żeby ze mną powspominać przy sprzątaniu? 

Renifera pomalowała moja najmłodsza córka
W tym roku wspólnie z córkami wybrałyśmy styl rustykalny jako motyw przewodni świątecznych aranżacji, okraszony złotem i czerwnienią . Srebrne i błękitne bombki zostały w pudełkach razem z pierzastymi łańcuchami i kryształowymi soplami. Słomiane ozdoby odłożyłyśmy do zabrania na wieś. Za to z przyjemnością wyciągałyśmy złoto-czerwone bombki, drewniane zawieszki, wiklinowe kulki i brzozowe gwiazdy. 

Gwiazdki z patyków i kory kupiłam kilka lat temu na Giełdzie Kwiatowej.

Renifera dostałam w prezencie od Ewy z Przytulnego Domu

Serca ze szkła imitującego mercury glass były kiedyś w ofercie mojego sklepu. Nie macie pojęcia jak się cieszyłam kiedy okazało się że kilka się nie sprzedało! 
Instrumenty muzyczne znalazłam w pawlaczu naszego pierwszego mieszkania. Zapytałam poprzednią właścicielkę czy mam je odesłać, ale zapewniła mnie, że nam przydadzą się bardziej :)


To tegoroczny wyjątek od reguły "żadnych więcej ozdób choinkowych nie kupię!"
Świecznik z kawałka pnia. Wieczorem uroczo wygląda!
Świecznik kupiłam u niezwykle sympatycznych stolarzy podczas Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych w Poznaniu


Plasterki robię co roku i puszczam w świat.


Mikołaj był jedną z moich ulubionych bombek na choince dziadków.  Wzruszyłam się, kiedy pewnego dnia Babcia dała mi całe pudełko moich dziecięcych "ulubieńców" - Mikołaja, bałwanka, grzybki i sople.

Styropianową kulę najeżoną perełkami zrobiła dla mnie w prezencie córka, Mikołaj wpadł mi a łapki na wyprzedaży w Lidlu a świecznik był absolutnym must have zdobytym w ulubionej niemieckiej hurtowni dekoracji. Do tego maleńkie metalowe serduszka, które przyjechały z Czech.

Mam kilka ozdób wykonanych przez koleżanki - blogerki i rękodzielniczki.  Wszystkie są wyjątkowe!  To tegoroczna niespodzianka od Emilii. Dziękuję! 

Uff, zmęczeni tym przeglądem? To jak tylko pochowamy wszystko w pudełeczka zapraszam na kawę w moim ulubionym reniferkowym kubku :)


Kubek oryginalnie miał ceramiczną łyżeczkę wkładaną w wycięcie, ale że mam najmłodszą latorośl wielce energetyczną to jeno skorupki się ostały... Ach, kocyki to też tegoroczny nabytek - przecena w Tesco :)

You Might Also Like

13 komentarze

  1. Hej Aguś... witam w całkiem Nowym Roku i szczęścia życzę całej Twojej Rodzince*** a co do Twoich choinkowych błyskotek... uwielbiam takie cacuszka z opowiadaniem w duecie !!! A Wasze są wyjątkowo klimatyczne... ja poszłam w tym roku w szydełkowe aniołki i gwiazdeczki, takie bieluśkie i misterne razem z czerwonymi bombkami;-))) zestaw idealny jak dla mnie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również życzę wszystkiego dobrego. Kilka lat temu mieliśmy taką "szydełkową" choinkę, była piękna :)

      Usuń
  2. Śliczne choinkowe ozdoby! Moje też mają duszę:) To część uroku świąt, które niestety już minęły.
    Moja choinka jeszcze stoi. W tym roku przez przypadek kupiłam jodłę kalifornijską i jestem drzewkiem zachwycona. A na drzewku wisi brzozowy plasterek od Ciebie Aga. Dziękuję bardzo, bo cudny jest. Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrego roku życzę Aguś
    U mnie choinka (sztuczna, ale ładnie zrobiona)jeszcze stoi. Co roku czekam na święto Matki Bożej Gromnicznej, a w tym czekam aż odwiedzi mnie mój wnusio, bo niestety chorował w czasie świąt i nie widział mojej choinki.
    Ozdoby mam różne, większość zrobiłam sama,ale w podłącz można znaleźć jeszcze cacka moich rodziców
    Choinkę co roku ubieram sama, bo nikt tak pięknie nie zrobi jak ja. Gdy parę lat temu pozwoliłam zrobić to córkom,to w nocy ubrałaś po swojemu.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten świecznik z drewna jest tak piękny, że nie mogę się napatrzeć <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
    Ja mam sztuczną choinkę, wiec stoi do końca.
    Mam znajomą którą nawet do piwnicy nie wynosi😊 nakłada pokrowiec na ubraną i stawia w kącie za telewizorem.
    Cudne ozdoby z duszą a te od babci marzenie 😊
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja choinka stoi do kolędy. Chętnie bym ją potrzymała jeszcze trochę, ale igły oblatują. Ja mam tak jak Ty, uwielbiam ubierać i rozbierać choinkę, i wspominać minione święta i osoby związane z ozdobami. Nie cierpię plastiku na choince, ale robię jeden wyjątek dla bombki z aniołkiem - prezentu od koleżanki. Jest wyjątkowo ładna jak na plastikową ozdobę. Moja choinka jest kolorowa, wieszam wszystko co zmieszczę. Niestety nie wszystko się udaje, bo ciągle dokupuję stare bombki, a nowe zwykle dostaje w prezencie. I wielce żałuję, że Boże Narodzenie jest tylko raz w roku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas w domu zawsze stała do gromnicznej,ale ja dziś nie mam choinki tylko małe drzewka cyprysy więc sobie stoją a wiosną pójdą na balkon albo do ogrodu:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja jeszcze stoi,ale zaczyna się sypać i niedługo trzeba będzie się z nią pożegnać:)))śliczne miałaś dekorację:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Każdego roku mam żywa choinkę, a w tym roku drzewko kupilam w donicy.Stoi pięknie ubrane i wcale się nie sypie.Kolory tradycyjnie czerwień,złoty,biel. Choinkę rozebrałam wczoraj .
    wszystkiego najlepszego w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię drewniane ozdoby na choince, więc masz u mnie plusa. Hitem jest jednak świecznik z pnia - obłędny! I jak się cudnie świeci :-)
    Żywa choinka mi się marzy, niestety co roku za późno zaczynam o tym myśleć i ląduję z opcją wygodną: drzewkiem sztucznym.

    Pozdrawiam, Ania z D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie wyprawy wspominkowe przy okazji porządkowania świątecznych (i nie tylko skarbów). :) Z dzieciństwa pamiętam szklane ozdoby w kształcie skrzatów, gwiazdek i koników na biegunach. Niestety większość z nich nie przetrwała - kruchość przedmiotu i żywotność dziecięca nie idą w parze. :) Mam jednak nadzieję, że kiedyś uda mi się kupić na jakiejś wyprzedaży choć jednego staruszka skrzata. :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie Agnieszko :)
    ⚶  Palmette  ⚶

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie stare ozdoby. Szczególnie te z historią.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe