Remont w ptasiej stołówce

19:19

Plany urlopowe na okres międzyświąteczny miałam jasno sprecyzowane: nareszcie  w spokoju ducha i miłej atmosferze  dokończę kilka prac wnętrzarskich. Guzik z pętelką.  Gorączka, dreszcze i katar zmogły połowę składu osobowego naszej rodzinki (w tym i mnie) i mogłam tylko gratulować sobie pomysłu przygotowania przed świętami wszelakiego dobra jadalnego, które wystarczyło jedynie wyjąć z lodówki i podgrzać. Siedząc smętnie nad talerzem i dzióbiąc w jedzeniu, którego smaku z powodu kataru nie mogłam w pełni docenić, patrzałam na naszą tarasową stołówkę dla ptaków.  Drewno poszarzało a niegdyś zielony daszek zgubił gdzieś cały kolor.


Rok temu jakieś resztki koloru można było na nim jeszcze zobaczyć:

 
Teraz powierzchnia daszku wyglądała tak:


Jak tylko wykurowałam się i ogarnęłam grubsze prace domowe odłożone na czas choroby przyszedł czas na remont karmnika. Pomyślałam, że trzeba go koniecznie zabezpieczyć czymś, co nada kolor, ale przede wszystkim zakonserwuje drewno. Daszek potraktowałam farbą Allback Lineseed Oil Paint w kolorze Spruce Green, którą zamówiłam na jesieni w ramach wypróbowywania szwedzkich eko-produktów. Ten odcień zieleni jest dość spokojny i przygaszony, poprzedni był jaskrawy.  Farba łatwo dała się rozprowadzić po daszku, wsiąkła bez trudu we wszystkie zakamarki i zagłębienia. Jeszcze niedoschnięta powierzchnia wyglądała tak:
 


Poszarzałe drewno najlepiej byłoby oszlifować i pomalować bezbarwnym lakierem lub impregnatem, ale to oznaczałoby konieczność rozebrania całego karmnika na części. Kalkulując koszty pracy i koszt zakupu nowego karmnika doszłam do wniosku, że nie warto aż tak się do renowacji przykładać. Zabezpieczyłam więc tylko drewno olejem lnianym z odrobiną rozpuszczonej w nim białej farby. Barwnik wszedł tylko w miękkie części drewna:


Teraz ptasia stołówka wygląda tak:


Obiecuję za kilka dni (jak będzie więcej słońca) pokazać karmnik jeszcze raz, bo na razie farba dosycha i kolory nie są w pełni widoczne.

You Might Also Like

10 komentarze

  1. właśnie taki domeczek dla ptaszynek by mi się bardzo przydał!

    OdpowiedzUsuń
  2. Karmniczek ma bardzo ładny kształt- szkoda by go było wyrzucać. Pomysł z odświeżeniem jest super!. Na pewno przetrwa następną zimę.
    Ja także lubię, jak ptaszęta zaglądają do mojego ogródka. Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nie tylko w fajnym kształcie, ale i całkiem solidnie wykonany. Mamy go już kilka lat. Kupowaliśmy go z myślą o małych ptakach, bo wszędobylskie sroki przeganiały je z innych karmników. A tu daszek jest tak sprytnie wysunięty poza "budkę" że duży ptak musi się nieźle namęczyć aby coś skubnąć.

      Usuń
  3. Świetny ma kształt :) Mój karmnik też jest w "renowacji" po zeszłorocznej zimie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zachomikowane jeszcze dwa inne - efekt pracy moich dzieciaków na warsztatach z leśnikiem w ubiegłym roku. Niestety, były malowane zwykłymi farbami akrylowymi i po zimie farba z nich dosłownie spłynęła razem ze śniegiem ;)

      Usuń
  4. Strasznie dawno nie zaglądałam na blogi (nawet na swojego), a dzisiaj udało mi się wykroić trochę czasu dla siebie i podczytuję zaległe posty :)
    U Ciebie jak zwykle pomysłowo :)))). Szafeczka z poprzedniego posta - super!
    Ja w tym roku, wykorzystując różne kawałki drewna z przydasiowni, swoim ptaszkom sprawiłam nowy karmnik, taki, że aż im zazdroszczę (kiedyś wrzuciłam nawet zdjęcie w poście, tak, że możesz popodziwiać, jeśli masz chęć) :)))
    Pozdrawiam noworocznie i życzę wspaniałego, twórczego roku
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. piękny :) ciekawy jak nasz będzie wyglądał po zimie ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet karmnik u Ciebie pięknie wygląda:))))))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny domek. Ptaszki na pewno będą Ci wdzięczne:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. W końcu znalazłam czas na odwiedziny, wiele ciekawych i pięknych rzeczy znalazłam u ciebie, jeszcze troszkę pobuszuję. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe