W modrzewiowym dworze

23:27

Lubię wypoczywać w miejscach, które mają klimat. Bo jeśli już opuszczać swój przytulny dom, to nie po to, aby odwiedzać przybytki typu "PRL wiecznie żywy".  Jak już wcześniej pisałam ferie spędzaliśmy w Pieninach, które przysypane śniegiem wyglądały jak bajkowa kraina. A pośród tego bielutkiego puchu ledwo można było zobaczyć ściany bielonego, modrzewiowego dworku w którym jadaliśmy śniadania (a często także obiady).


Wnętrze urządzone meblami XIX wieku i nowoczesnymi, stylizowanymi sprawiało naprawdę sympatyczne wrażenie. A jedzonko....palce lizać!


Otoczenie dworu, obsypane śniegiem wyglądało naprawdę cudnie, mogliśmy się jedynie domyślać jak pięknie jest tu wiosną, latem i jesienią.

A obok dworu jeszcze niespodzianka - drewniany Jan Nepomucen w wiejskiej kapliczce.


You Might Also Like

4 komentarze

  1. Ja też uwielbiam takie wnętrza a jeszcze jak dają dobrze zjeść to sukces w 100%
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie dworki i takie klimaty :-)))
    świetnie spędziliście ferie :)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne miejsce wybrałaś na wypoczynek:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe