Uwaga! Ja tu sprzątam...

18:45

A cóż to za groźny stwór?  To nasz królik doświadczalny :) No może nie królik, a odkurzacz, ale testowany był całkiem na serio.


Psie kłaki, kurz, ścinki papieru, rozsypany na podłogę popiół z czyszczenia kominka i inne domowe śmieci znikały w mig w jego wnętrzu. Duża szczotka rolkowa okazała się bardzo poręczna. Przełączanie z jednego trybu pracy w drugi daje się zrobić jednym pstryknięciem.






Podobnie łatwa jest obsługa siły ssania - duże pokrętło i czytelne ikonki. To samo pokrętło służy również jako przycisk do włączania odkurzacza. co dla mnie ważne daje się bez problemu włączyć i wyłączyć stopą więc nie trzeba przy sprzątaniu ćwiczyć przysiadów i skłonów :)
Jeśli chodzi o głośność, to zależy ona od nastawionej mocy ssania.






Odkurzacz jest mały i lekki, a dzięki trzem obrotowym kółkom również zwrotny.


Kompaktowe rozmiary  mają jednak również wadę:  worek dość szybko się zapełnia.  Odkurzacz ma wskaźnik zapełnienia worka, można więc bez otwierania dowiedzieć się czy już nie trzeba go wymienić. Czerwony, długi  kabelek, charakterystyczny dla tej linii odkurzaczy Bosch chowa się w obudowie. Naprawdę doceniam to, że nie muszę bez przerwy przepinać się od gniazdka do gniazdka.



Poza najczęściej używaną dużą szczotką  rolkową w zestawie znajduje się również mniejsza szczotka i szczelinówka.  Obie mają swoje miejsce w schowku pod pokrywą.  Widać je dokładnie po jej otwarciu:




A po zamknięciu daje się je łatwo wyjąć lub włożyć na właściwe miejsce.



Odkurzacz jest wyposażony w filtry systemu Air Clean HEPA, co ważne zwłaszcza dla alergików. Może  nie każdy zwraca na to uwagę, skąd pochodzą używane przez niego sprzęty. Ja  doceniam to, że odkurzacz jest wyprodukowany w Niemczech.


Najtrudniejszy test jaki zafundowaliśmy odkurzaczowi to wysprzątanie mojego samochodu po powrocie ze wsi. Sprzątania samochodu bardzo nie lubię. Te wszystkie zakamarki w których zbiera się kurz i paprochy,  schowki do których dzieci zawsze upchną jakieś okruchy i papierki, kieszenie pełne "różnych różności" - brrrr! Na samą myśl dostaję gęsiej skórki. Dlatego pomyślałam, że sprawdzę jak nasz testowany sprzęt sprawdzi się w starciu z wnętrzem mojego auta. Początek był stosunkowo prosty - wysprzątać przestrzeń bagażową z kurzu, piasku i drzewnego pyłu, który opadł z przewożonych płyt wiórowych.


Potem przyszedł czas na zmianę szczotki i odkurzanie foteli.


Poszło gładko i sprawnie. Na koniec zostawiłam sobie zakamarki i szczeliny. Moc ssania zwiększyłam na maksa i ... poszło szybciutko!


 Podsumowując: odkurzacz sprawdził się bardzo dobrze i jestem z niego zadowolona. 

Testowany przez nas model to BSGL 32510.

Więcej informacji o odkurzaczach Bosch:
http://www.odkurzacze-bosch.pl/
https://www.facebook.com/BoschHomePolska



You Might Also Like

1 komentarze

  1. Napis "made in Germany" przeważnie oznacza wysoką jakość, stąd też nie dziwi mnie pozytywna recenzja produktu :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe