Historia pewnego kominka

20:51

Przypadkiem znalazłam dzisiaj stare zdjęcia naszego domu. I wróciły wspomnienia...
Przypomniałam sobie pierwszy dzień po przeprowadzce. Obudziłam się na kanapie w salonie, pośród sterty pudeł i pudełek, walizek i toreb. I nagle dopadły mnie wątpliwości. Czy my sobie na pewno poradzimy? Kupiliśmy dom, który naszym zdaniem miał ogromny potencjał, ale wymagał wielu przeróbek aby sprostać naszym oczekiwaniom. Spodobał się nam "od pierwszego rzutu oka" i dokładnie wiedzieliśmy jak chcemy go zmieniać  ale czy to wystarczy? Taki ten dom był "nienasz".
Do szału doprowadzały mnie kolory ścian, paskudne zielono-bure płytki na podłodze w salonie, goły beton na schodach. Powoli, drobnymi kroczkami udało się nam "oswoić" dom. Kilka ścian wyburzonych, kilka postawionych. Wiadra farby i kilkadziesiąt rolek tapety. Choć do końca jeszcze nie dotarliśmy, to z pewnością teraz dom jest "nasz".

Centralne miejsce salonu zajmuje kominek. Ten, który tu zastaliśmy miał pękniętą szybę (na zdjęciu widać zasłaniającą fragment szyby blaszkę) i mocno popękaną marmurową obudowę. Poza tym nie grzał jak należy z powodu złego obsadzenia.


Na wymianę nie było nas początkowo stać. Zrobiłam więc na ścianie strukturalną przecierkę w dwóch odcieniach zgaszonego brązu, żeby kominek nie rzucał się w oczy.


W końcu jednak przy okazji generalnego remontu salonu kominek został wymieniony. Kupiliśmy model z półokrągłą szybą. Ładnie widać w nim płomień i ciepło rozchodzi się bardziej równomiernie. Zrezygnowaliśmy z półki nad kominkiem, żeby nikogo nie korciło zastawianie jej gratami. Czasem mi tego brakuje (bo świąteczne dekoracje ładnie by wyglądały), ale przy półokrągłej ścianie lepiej jak nic nie wystaje :). Pod kominkiem znalazło się miejsce na składowanie drewna. Przydaje się, bo drewno ładnie się tam suszy przed dorzuceniem do ognia. Listwę na dole kominka (na zdjęciu jest jasna) pomalowaliśmy na kolor podłogi.




You Might Also Like

2 komentarze

  1. Chcę mieć taki sam. Z dziurką u dołu na drewno, i z taką szybką.
    Masz rację co do półki- trzeba często ścierać kurz, wiem, co mówię.
    (Miałam kominek...)
    elka

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja ,gdybym go miała napewno nie zrezygnowałabym z półki ponad kominkiem,uwielbiam własnie taki z klamotami,co jakis czas wymienianymi na inne i tak jak piszesz a swiateczne dekoracje!mega:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe