Patyczak uratowany! Desin rodem z PRL-u.

23:53

Stał sobie na korytarzu magazynowym od bardzo dawna. Ludzie przechodzili obok i wzdychali - wziąłbym, ale taki obdrapany?  Ile to pracy, żeby to jakoś wyglądało?
Aż pewnego dnia zapadła decyzja, że magazyn pójdzie do rozbiórki i na jego miejscu powstanie nowy apartamentowiec. Patyczak wylądował wraz z innymi niepotrzebnymi przedmiotami na rampie czekając na wywózkę. Tam go dorwałam i zataszczyłam do pracowni.


Pracowicie zdarłam warstwę farby,  którą ktoś zapaćkał krzesło podczas malowania magazynu. Oderwałam wierzchnią warstwę zwichrowanej sklejki. To była najgorsza część pracy bo w niektóryh miejscach trzymała się całkiem nieźle.





Przeszlifowałam wszystkie "patyczki". Początkowo myślałam że je zawoskuję na biało, ale surowe wyglądały tak ładnie, że zrezygnowałam z bielenia.


Potem sięgnęłam po farbę Byta-yta i pomalowałam siedzisko. Położyłam dwie warstwy i poczekałam aż wyschnie.


Po wyschnięciu położyłam na farbę i na drewniane elementy wosk do drewna Byta-yta. Ten wosk nie zawiera żadnych rozpuszczalników, schnie więc wolniej niż inne, za to efekt na drewnie naprawdę zachwyca!






Krzesełko świetnie pasuje teraz do mojej kuchni.






You Might Also Like

6 komentarze

  1. Ależ cudo stworzyłaś! Krzesło wygląda świetnie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie metamorfozy :) Krzesło wygląda pięknie i posłuży jeszcze długie lata

    OdpowiedzUsuń
  3. Super wygląda i inspiruje! Oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo. Jestem fanką mebli z PRL i zawsze mnie raduje, kiedy ktoś nada tym starym meblom nowe życie, a przecież patyczak to klasyka. Świetna robota.

    OdpowiedzUsuń
  5. Patyczak po renowacji wygląda ślicznie i pewnie jest wygodniejszy od wielu nowoczesnych krzeseł. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

KRUDO - polecam na zakupy!

Popular Posts

Moja lista blogów

Blog Archive

Łączna liczba wyświetleń

Pinterest

Subscribe