Mały remont łazienki

13:27

Pierwszy remont łazienki robiliśmy dwa lata po kupieniu domu. Nasi poprzednicy zaplanowali urządzić dość sporą łazienkę przy sypialni skromnie: muszla, umywalka i upchnięta pod skosem dachu prostokątna wanna. Resztę miejsca miały zająć jakieś szafki i krzesło oraz falisty murek odgradzający część łazienkową od kącika z toaletą.  Nam taki układ zupełnie nie odpowiadał i jak tylko odkuliśmy się trochę finansowo koszmarny murek poszedł pod młotek.  W miejscu pierwotnie przewidzianym na sedes mam teraz sporą kabinę prysznicową, wanna jest też i to spora, a poza umywalką i muszlą zmieścił się również bidet. Dumni ze swoich dokonań wykafelkowaliśmy i pomalowaliśmy pomieszczenie w brązach i zieleni. I było fajnie! Przez jakiś czas....


Okazało się, że z wyborem farby trafiliśmy jak  kulą w płot. Wydawało nam się, że lateksowa emulsja do kuchni i łazienek to będzie doskonały wybór. Dopóki warstwa farby była jednolita i zwarta problemów faktycznie nie było. Nawet jeśli się mocno naparowało, to woda skraplała się na ścianach i odparowywała. Po jakimś czasie zauważyliśmy jednak, że w miejscach gdzie ściany były zimne (np. w narożniku budynku, przy oknie itp) a także na styku ściany z kafelkami farba zaczęła przepuszczać wilgoć do środka, a  odparowywanie jej spod farby było utrudnione. Efekty? Jak widać na fotkach poniżej:



Wyglądało to okropnie! Na dodatek obawiałam się, że pod obgryzionym lateksem zaczną się rozwijać pleśnie albo grzyby. Zaplanowałam remont i zmianę farby na mineralną, która wilgoć bez problemu przyjmuje i oddaje, ale ciągle nie mogłam się za niego zabrać. Zawsze mi wypadało coś pilniejszego. Dopiero w ubiegłym tygodniu, starając się zająć czymś ręce (a najlepsza metoda, żeby przestać czymś zajmować głowę!) postanowiłam położyć kres paskudnym purchlom.  Zdrapałam wszystkie miejsca zdewastowane. W niektórych oznaczało to zdarcie farby z połowy powierzchni, bo odłaziła od najlżejszego skrobnięcia. Ubytki zaszpachlowałam, wygładziłam i pomalowałam. Użyłam koloru Cafe Glace z palety farb kredowych Amazona. I byłam naprawdę pozytywnie zaskoczona, gdy okazało się, że jedną puszką wymalowałam całą łazienkę.



Zobaczymy jak się sprawdzi. Na pewno nie grozi mi atak glonów, pleśni czy grzybów bo Amazona ma odczyn zasadowy i podobnie jak farby wapienne eliminuje ryzyko działania mikroorganizmów. No i nie jestem skazana na farbę łazienkową o dużym stopniu połysku (aby polepszyć parametry farb akrylowych i lateksowych dodaje się do nich więcej żywicy niż do "zwykłych" farb) bo Amazona jest matowa. Teraz znów mogę się wyciągnąć w wannie i z przyjemnością rozglądać po łazience. Mała rzecz a cieszy!

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Łanie się rozprawiłaś z łazienką:)))mnie czeka malowanie dwóch łazienek po zdjęciu bojlerów ale wciąż brakuje czasu:))))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaplanować i wykonać-to jest to. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem stałą czytelniczką hi hi i wiem że jesteś fachowczynią,ale i tak zawsze jak czytam Twoje posty to podziwiam tę znajomość tych wszystkich farb (co jest naturalne).Twój blog jest praktyczną poradą ,żałuję tylko że w moim mieście wybór farb jest minialny,Jestem przed remontem łazienki z lat 80tych i wiesz co jest najśmieszniejsze że jak już wymogłam termin(lipiec 2016)to sama nie wiem co bym chciała ,na razie ....biel. Pozdrawiam z Mazur.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Ja też muszę taki mały remont u siebie zrobić. Niby drobne rzeczy, ale niszczą efekt łazienki i do tego niszczą się ściany i meble.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy uważa Pani, że taka podłoga - http://salonyhoff.pl/kolekcje/podlogi/deska-lita#!prettyPhoto[gall]/2/ - sprawdzi się w ekologicznej łazience? Marzę o tym, aby była drewniana, ale nie wiem, czy jest to bezpieczne :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewno w łazience jest narażone na ekstremalne zmiany temperatury i wilgotności, dlatego deski na podłogę do łazienki powinny być lite i z drewna o małej kurczliwości. Trzeba je zaimpregnować przeciwwilgociowo i to nie tylko z wierzchu, ale również i na bokach. Można to zrobić np. olejem lnianym. Lakier w łazience nie jest dobrym pomysłem, bo szybko zacznie się niszczyć.

      Usuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

Pinterest

To moje drugie hobby...

To moje drugie hobby...
Ogródek Agnieszki

Like us on Facebook

Łączna liczba wyświetleń

Flickr Images

Subscribe