Meble, które straszą :)

00:00

Zdarzyło się Wam kiedyś w pośpiechu czegoś nie domalować, nie dokręcić albo krzywo zszyć?  Wpadki zdarzają się chyba raz na jakiś czas każdemu, a ja chcę dziś pokazać kilka "wypadków przy pracy"  jakie mogą się przytrafić podczas malowania mebli. Część z nich to moje gapiostwo, reszta to ciekawe przypadki z prowadzonych przeze mnie warsztatów.  Gotowi? To ruszamy na spotkanie ze straszącymi meblami.

1.Gałka


Nie dość że farba kredowa na gałce nie została nawoskowana (lub zalakierowana) to na dodatek gałka przed malowaniem nie była oczyszczona z rdzy. Jeśli się przyjrzycie, zobaczycie rdzawe kropki. Jeśli nie chcecie takiego efektu (rdza wyjdzie także pod woskiem) trzeba metalowy element najpierw wyczyścić i zabezpieczyć przed dalszym rdzewieniem.

2.  Brudne czy nawoskowane?



Jeśli decydujesz się na patynowanie mebla woskiem rustykalnym, to konsekwentnie wetrzyj wosk w mebel i ew. nadmiar zetrzyj ściereczką. Imitacja zabrudzeń jakie gromadziły się na meblu od wieków to nie to samo co niechlujne maźnięcie!

3. Pokaż kotku co masz w środku


Drzwiczki szafki zostały pomalowane i zawoskowane w stanie lekkiego uchylenia. Po otwarciu na całą szerokość widać, że został podczas malowania pominięty fragment drzwiczek.

4.  Niechciane spękania

 

W przeciwieństwie do sytuacji, kiedy chcemy zrobić artystyczne spękania, sytuacja w której farba samoistnie nam pęka i odpada jest  zwykle stresująca. Na zdjęciu powyżej doskonały przykład na to, że odtłuszczenie powierzchni i lekkie zmatowienie za pomocą papieru ściernego pozwala uniknąć stresu i podwójnej pracy.

5. Ups, coś się ubrudziło


Uchwyty, gałki, klamki itp. elementy najlepiej jest zdjąć przed rozpoczęciem malowania (nawet jeśli te elementy też chcemy pomalować).  Jeśli nie da się ich zdemontować, warto sięgnąć po taśmę malarską. Oklejamy również np. szybki albo dekoracyjne elementy, których nie chcemy malować.

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Ciekawy i pouczajacy wpis :-) I dla mnie fajny zbieg okoliczności bo zabieram się za moje niedoróbki w meblach kuchennych. Jedna to wynik braku doświadczenia. Niedokładnie oczyściłam szufladę i najwyraźniej pozostała na niej warstwa tłuszczu. Teraz farba schodzi z niej jak skóra z dłoni ;-) no i małe raczki uwielbiają ją skubać... Na szczęście to tylko szuflada, reszta dobrze się trzyma.

    OdpowiedzUsuń
  2. No te "niechciane spękania" mi się nawet spodobały. :-) Czasami jak coś spapram a efekt mi się spodoba, to tak zostawiam. :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Takich wpadek czasem trudno uniknąć, ale z drugiej strony nie myli się ten, kto nic nie robi :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietny post bo takie wpadki zdarzają się każdemu, niezależnie od doświadczenia. Gdzie Ty przepadłaś?

    OdpowiedzUsuń
  5. Cenne uwagi!
    A co zrobić, żeby przez farbę nie wyłaziły jakieś kolory spod spodu?

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tą rdzą to święta prawda,czasami wydaje się,że metal jest dokładnie oczyszczony,ale pod wpływem wody z farby potrafi od nowa zardzewieć.Warto chyba zastosować jakiś lakier :) Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak zrobiłam z ławą.Nie zeszlifowałam i zaczynają pojawiać się odpryski.Cenne uwagi.pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz swój komentarz

KRUDO - polecam na zakupy!

Popular Posts

Moja lista blogów

Blog Archive

Łączna liczba wyświetleń

Pinterest

Subscribe