Przyłączacie się do kawy na tarasie? Ze rabarbarowym ciastem i pachnącymi słońcem truskawkami z ogródka? Zapraszam :)
Przez cały tydzień zajmował mnie pewnie projekt, o którym napiszę w kolejnym poście. Niedzielę postanowiłam więc spędzić na "nic nie robieniu". Tym bardziej, że akurat w niedzielę wypadała nasza rocznica ślubu i chcieliśmy ją uczcić wylegiwaniem się na hamakach w otoczeniu kwitnących róż i jaśminu. Jak zwykle nie do końca nam to "nic nie robienie" wyszło, ale i tak wypoczęliśmy wspaniale.
Czerwiec nieodmiennie kojarzy mi się z rabarbarem i truskawkami. Obie rośliny mam w ogrodzie, więc chyba nikogo nie dziwi, że zamiast tortem raczyliśmy się ciastem, lodami i owocami.
Jeśli i Wy lubicie rabarbarowy placek podaję mój przepis:
Miksujemy 4 jajka ze szklanką cukru. Dodajemy roztopioną kostkę margaryny i stopniowo dosypujemy 2 szklanki mąki i łyżeczkę proszku do pieczenia. 2/3 masy wylewamy do tortownicy, posypujemy rabarbarem i przykrywamy resztą ciasta. Wstawiamy do piekarnika nastawionego na ok. 180 stopni.
Przez cały tydzień zajmował mnie pewnie projekt, o którym napiszę w kolejnym poście. Niedzielę postanowiłam więc spędzić na "nic nie robieniu". Tym bardziej, że akurat w niedzielę wypadała nasza rocznica ślubu i chcieliśmy ją uczcić wylegiwaniem się na hamakach w otoczeniu kwitnących róż i jaśminu. Jak zwykle nie do końca nam to "nic nie robienie" wyszło, ale i tak wypoczęliśmy wspaniale.
Czerwiec nieodmiennie kojarzy mi się z rabarbarem i truskawkami. Obie rośliny mam w ogrodzie, więc chyba nikogo nie dziwi, że zamiast tortem raczyliśmy się ciastem, lodami i owocami.
Jeśli i Wy lubicie rabarbarowy placek podaję mój przepis:
Miksujemy 4 jajka ze szklanką cukru. Dodajemy roztopioną kostkę margaryny i stopniowo dosypujemy 2 szklanki mąki i łyżeczkę proszku do pieczenia. 2/3 masy wylewamy do tortownicy, posypujemy rabarbarem i przykrywamy resztą ciasta. Wstawiamy do piekarnika nastawionego na ok. 180 stopni.


























































