Uprzedzam, przez kilka następnych postów będę Was męczyć mebelkami w różnych stylach i kolorach. Nazbierało mi się ostatnio tego trochę :)
Przed wyjazdem na nasze wiejskie siedlisko postanowiłam trochę zaszaleć i "zmalować" kilka sprzętów. Lubię ten moment, kiedy wypakowujesz rzeczy z bagażnika, wstawiasz na właściwe miejsca i masz od ręki wyczarowany klimacik! Tym razem sielsko-wiejski, kolorystycznie dopasowany do pomalowanego wcześniej łóżka.
Bazą do metamorfozy mebla była stara szafka tzw. nakastlik. Kiedyś, gdy mieszkaliśmy w bloku pełniła rolę podstawy pod biurko, potem po przeprowadzce do domu została nocną szafką mojej córki. Teraz pojedzie na wieś :)
Szafka byłą w dobrej kondycji, wystarczyło ją więc tylko umyć. Większe ubytki w blacie zostały zaszpachlowane, a potem nałożyłam farbę Amazona Vert de Bleu.
Szuflada i drzwiczki zostały potraktowane kolorem jasnoszarym (Duifgrijs). Po wyschnięciu i zawoskowaniu postanowiłam dodać na drzwiczkach jakiś dekorek. Marzyły mi się malowane wiejskie kwiaty. Tyle, że tak malować jak bym chciała to ja nie umiem. Przegląd serwetek do decopupage tez mnie nie zachwycił, bo choć kwiatowych wzorów mam w zapasach mnóstwo, to żadna mi jakoś nie pasowała. Skończyło się wiec na szablonie i wosku Byta-yta w kolorze Petrol. Efekt mnie zadowala i co najważniejsze efekt "starości" został zachowany. Na razie szafka jeszcze w naszym domu:
Delikatna przecierka i niewielka ilość wosku patynującego dała ciekawy efekt.
Lubię gdy mebel pozytywnie zaskakuje użytkownika, stąd kwiaty również na bokach szuflad i we wnętrzu.
Przed wyjazdem na nasze wiejskie siedlisko postanowiłam trochę zaszaleć i "zmalować" kilka sprzętów. Lubię ten moment, kiedy wypakowujesz rzeczy z bagażnika, wstawiasz na właściwe miejsca i masz od ręki wyczarowany klimacik! Tym razem sielsko-wiejski, kolorystycznie dopasowany do pomalowanego wcześniej łóżka.
Bazą do metamorfozy mebla była stara szafka tzw. nakastlik. Kiedyś, gdy mieszkaliśmy w bloku pełniła rolę podstawy pod biurko, potem po przeprowadzce do domu została nocną szafką mojej córki. Teraz pojedzie na wieś :)
Szafka byłą w dobrej kondycji, wystarczyło ją więc tylko umyć. Większe ubytki w blacie zostały zaszpachlowane, a potem nałożyłam farbę Amazona Vert de Bleu.
Szuflada i drzwiczki zostały potraktowane kolorem jasnoszarym (Duifgrijs). Po wyschnięciu i zawoskowaniu postanowiłam dodać na drzwiczkach jakiś dekorek. Marzyły mi się malowane wiejskie kwiaty. Tyle, że tak malować jak bym chciała to ja nie umiem. Przegląd serwetek do decopupage tez mnie nie zachwycił, bo choć kwiatowych wzorów mam w zapasach mnóstwo, to żadna mi jakoś nie pasowała. Skończyło się wiec na szablonie i wosku Byta-yta w kolorze Petrol. Efekt mnie zadowala i co najważniejsze efekt "starości" został zachowany. Na razie szafka jeszcze w naszym domu:
Delikatna przecierka i niewielka ilość wosku patynującego dała ciekawy efekt.
Lubię gdy mebel pozytywnie zaskakuje użytkownika, stąd kwiaty również na bokach szuflad i we wnętrzu.































