Początek listopada to czas wspominania bliskich którzy odeszli, ale dla mnie to także taki moment, kiedy bardzo ciepło myślę, o tych, którzy jeszcze z nami są, choć zmagają się z chorobami lub starością. Ile zostało nam czasu na to, by im towarzyszyć? W tym roku w naszej najbliższej rodzinie zdarzył się i zawał i udar mózgu i kilka innych bardzo ciężkich przypadłości. Szpital, leczenie, rehabilitacja i ten paraliżujący strach. Najpierw czy przeżyją, potem czy będą wystarczająco sprawni, by samodzielnie zadbać o siebie. Na pewnym etapie życia zaczyna docierać do nas, że jesteśmy śmiertelni... Jutro wybieramy się do mojej babci i przyznaję, że ciężko mi na sercu, bo obawiam się, że w jej wieku i kondycji każde spotkanie może być tym ostatnim.
W tym roku odwiedzając cmentarze przywiozłam samodzielnie stworzone kompozycje kwiatowe. Chciałam zostawić na grobach bliskich coś swojego, zrobionego tylko dla nich. Pojechałam na giełdę kwiatową, kupiłam ładne ceramiczne donice, wrzosy (zwykłe i farbowane) oraz ozdobną kapustę. W domu stworzyłam z nich stroiki. W zasadzie każdy z nich spokojnie mógłby ozdabiać dom, taras czy biuro.
W tym roku odwiedzając cmentarze przywiozłam samodzielnie stworzone kompozycje kwiatowe. Chciałam zostawić na grobach bliskich coś swojego, zrobionego tylko dla nich. Pojechałam na giełdę kwiatową, kupiłam ładne ceramiczne donice, wrzosy (zwykłe i farbowane) oraz ozdobną kapustę. W domu stworzyłam z nich stroiki. W zasadzie każdy z nich spokojnie mógłby ozdabiać dom, taras czy biuro.

































